Metody Leczenia

W ujęciu medycyny holistycznej najlepsze efekty terapeutyczne daje połączenie różnorodnych metod diagnostyki i form leczenia.
Są to narzędzia do osiągnięcia celu nadrzędnego – stabilizacji immunologicznej
( nie tylko lepszej odporności, ale i pełniejszego życia ).

Dla kogo

Czy trapią Cię problemy zdrowotne z którymi nie możesz sobie poradzić tradycyjnymi metodami?

Czy odwiedzałeś już wielu specjalistów a nadal nie widzisz poprawy swojego stanu zdrowia?

Czy eksperymentujesz ze sposobami leczenia a mimo to nadal nie czujesz się dobrze?

Czy cierpisz na schorzenia w których medycyna akademicka nie ma Ci do zaoferowania skutecznego leczenia?

Czy może jesteś może pasjonatem zdrowego życia i chciałbyś utrzymać swoją pasję i energię jak najdłużej?

Cieszymy się że trafiłeś właśnie do nas! W Medicum od dwudziestu lat specjalizujemy się w pomaganiu wyjątkowym pacjentom takim jak Ty.

Doświadczenie i wiedza naszych lekarzy specjalistów pozwalają nam dobrze zrozumieć choroby które Cię trapią i Twoją dotychczasową drogę.

Od początku angażujemy Cię w holistyczny proces leczenia, podczas którego odzyskasz kontrolę nad swoim zdrowiem i osiągniesz cele, na których Ci zależy.

Nie jesteś pewien czy medycyna alternatywna jest dla Ciebie? Napisz do nas a z przyjemnością opowiemy jak jesteśmy w stanie Ci pomóc!

Od dwudziestu lat każdego dnia skutecznie pomagamy pacjentom z następującymi dolegliwościami:

Obniżona odporność, nawracające infekcje
Zapalenie tarczycy
(Hashimoto)
Zespół jelita
drażliwego

Zespół przewlekłego
zmęczenia

 

 

 

 

 

Równie często trafiają do nas też pacjenci skarżący się na:

Historie Pacjentów

KRYSTYNA (70 lat)

Po wielu latach łapania infekcji, częstym chorowaniu na anginę, bezskutecznym leczeniu mnie antybiotykami przez lekarzy rejonowych, zaczęłam szukać w internecie informacji, czy są jakieś skuteczne metody prowadzące do zdrowia.
Zaczęłam wątpić w „lekarstwa” apteczne, zalecane przez służbę zdrowia, które tylko na chwilę pomagały, lecz faktycznie czułam się coraz gorzej.
Gdy pytałam lekarza w przychodni, czy powinnam jakoś wzmocnić organizm witaminami lub minerałami, to słyszałam, że wystarczają witaminy z pożywienia, a dodatkowa suplementacja może mi tylko zaszkodzić.CZYTAJ WIĘCEJ

WOJTEK (24 lata)

Jestem młodym, bardzo aktywnym człowiekiem, który dużo  podróżuje. Po jednej z moich dłuższych podróży na Bliski Wschód i do Afryki  wróciłem do kraju z szeregiem dolegliwości- począwszy od chronicznego zmęczenia aż po luźne wypróżnienia z domieszką krwi kilka razy na dobę. Kilkakrotne wizyty w szpitalu uniwersyteckim na oddziale medycyny tropikalnej i wiele długich kursów antybiotykami nie przyniosły spodziewanych efektów, zaś mój problem utrzymywał się przez dwa lata, znacznie ograniczając mój komfort życia.  Musiałem zrezygnować z wielu moich pasji, w tym uprawiania sportu, co tylko dalej pogarszało moje samopoczucie. CZYTAJ WIĘCEJ

BOGUMIŁA (64 lata)

Przed laty miałam dziwną dolegliwość. Na podstawie języka czułam istotne zgrubienie, które przy najlżejszym przeziębieniu powiększało się i sprawiało wrażenie, jakby mi coś zatykało gardło. Wędrowałam od jednego specjalisty do drugiego, którzy mieli najbardziej wymyślne pomysły diagnostyczne. Przeszłam wiele badań laryngologicznych (nikt nie dopatrzył się patologii), gastroskopowych . Przeżyłam badanie tomograficzne i rezonansowe głowy . Jak w sumie zliczyłam, oglądało mnie trzydziestu specjalistów. Nikt się nie dopatrzył przyczyny mojego dyskomfortu. CZYTAJ WIĘCEJ

AGNIESZKA (67 lat)

Doktor Jan Sierocki kilkanaście lat temu uświadomił mi, jakie mamy ogromne niedobory składników odżywiających nasz organizm. Mimo pozornie dobrego jedzenia, brakuje nam witamin, minerałów, aminokwasów i dlatego nasze organizmy zaczynają szwankować. Organizmy, które są we właściwy sposób suplementowane, nie przysparzają kłopotów. Nauczyłam się „dokarmiać” mój organizm suplementami i teraz raz na jakiś dłuższy czas przychodzę do doktora, który sprawdza, czego potrzeba mojemu organizmowi, abym mogła funkcjonować na najwyższych obrotach. Mimo menopauzy, a później naturalnego starzenia się, całe lata funkcjonuję jak człowiek znacznie młodszy, aniżeli  wskazuje mój faktyczny wiek.

MARIA (61 lat)

Przez wiele miesięcy zawsze rano po obudzeniu czułam się zmęczona, a około południa byłam . tak bardzo senna, że z trudem musiałam się opanowywać, aby nie zasnąć w pracy. Domyślałam się, że problem mógł mieć swoje podłoże w złym funkcjonowaniu tarczycy, ale terminy do specjalisty endokrynologa były takie odległe, że udałam się do gabinetu dr Jana Sierockiego. Za pomocą urządzenia elektronicznego określone zostały niedobory hormonu tarczowego. Po kilku dniach pobierania zapisanego leku sytuacja diametralnie zmieniła się i mogę teraz  cały dzień normalnie funkcjonować.

HENRYK (57 lat)

Zawsze rano czułem się jakby „przymulony”. Ktoś mi polecił wizytę w gabinecie pana doktora Sierockiego. Po badaniu za pomocą urządzenia „Mora” dowiedziałem się, że powinienem odstawić pszenicę we wszelkiej postaci. Po zastosowaniu się do zaleceń pana doktora funkcjonuję bez zastrzeżeń i cieszę się, że rozpoznałem to, co mi szkodzi.

CÓRKA HALINY (80 lat)

Moja mama od wielu lat często zapadała na zapalenia oskrzeli, które czasami przechodziły w zapalenia płuc. Pewnego roku rozwinęło się paskudne zapalenie płuc. Mama otrzymała od lekarza w przychodni receptę na piąty antybiotyk, gdyż kolejne cztery nie działały. Z godziny na godzinę było gorzej. Doktora Jana Sierockiego znałam jako dobrego pediatrę, głęboko analizującego podłoże choroby pacjenta, gdyż do niego prowadzałam moje dzieci. Wiedziałam też, że był lekarzem medycyny rodzinnej. Skontaktowałam się z panem doktorem i zrelacjonowałam sytuację. Doktor zlecił mamie lekarstwa, które miały wręcz nieprawdopodobne działanie. Rozpoczął się przełom choroby, piątego antybiotyku nie podałam, mama wyzdrowiała i  przestała chorować na infekcje dróg oddechowych

BARBARA (51 lat)

Od wczesnego dzieciństwa często chorowałam na zapalenia gardła i dróg oddechowych. Słyszałam, że dr Sierocki jeździł na rozmaite konferencje szkoleniowe, więc zapytałam, czy może się czegoś dowiedział, co mogłoby mi pomóc w zwalczeniu przypadłości, bo akurat czułam, że rozwijała się kolejna angina. Było już źle. Czułam, że bez podania antybiotyku raczej się nie obejdzie. Doktor podał mi inny, bezpieczny lek w zastrzyku – samo podanie było niezbyt przyjemne, ale dzielnie zniosłam . Z godziny na godzinę czułam, jak choroba się cofa. Potrzebne było jeszcze jedno podanie leku, wyzdrowiałam i od tamtego czasu  schorzenie się nie powtórzyło, choć minęło przeszło dziesięć lat.

MAREK (28 lat)

W wieku 18-stu lat po przyjęciu silnego antybiotyku przy leczeniu kanałowym zęba po pewnym czasie zacząłem się coraz gorzej czuć i uskarżać się na dolegliwości związane z układem pokarmowym. Doraźne środki nie pomagały więc w mojej przychodni skierowano mnie na badanie – gastrofiberoskopie, która wykazała stan zapalny żołądka i dwa rodzaje refluksu. Po przyjęciu kolejnych antybiotyków i leków mających poprawić mój stan zaczynałem coraz gorzej reagować na różnego rodzaju pokarmy i pojawiły się dodatkowe problemy takie jak przewlekłe zmęczenie, dolegliwości mięśniowe i wiele innych. CZYTAJ WIĘCEJ

BEATA (53 lata)

Wiele lat temu stwierdzono u moich córek, które były wtedy w wieku przedszkolnym i młodszym wieku szkolnym nawracającą czyraczność. Wpajano mi że to przez brak odporności organizmu. Otrzymywały różne specyfiki, szczepionki. Czyraki jednak pojawiały się nadal. Czułam się bezradna. Trafiam do dr Jana Sierockiego. Okazało się , że córki miały silną nietolerancję na mleko i przetwory mleczne oraz pszenicę. Pan doktor w prosty sposób wytłumaczył mi iż organizm wyrzucał na zewnątrz poprzez czyraki to czego nie tolerował. Doktor zalecił bardzo ścisłą dietę. Trwało to bardzo długo, ale najważniejsze czyraki całkowicie ustąpiły. Dzisiaj dziewczyny mają 18 i 24 lata. Na mleko i przetwory mleczne muszą uważać natomiast jeść mogą pszenicęCZYTAJ WIĘCEJ

MAŁGORZATA (48 lat)

Od zawsze interesowało mnie wszystko, co zgodne z naturą. Dostrzegałam potrzebę zdrowego odżywiania i unikania  chemii, zawartej zarówno w pożywieniu jak i w środkach farmakologicznych. To, co mogłam starałam się wyeliminować, wiadomo, że w obecnych czasach nie na wszystko ma się wpływ i nie wszystkiego można uniknąć. Mimo tych ograniczeń, wszechobecnego stresu i przeogromnego tempa życia, jakie mi towarzyszyło,  starałam się żyć zdrowo.  Różnorakie problemy zdrowotne są jednak nieuniknione, a ja chciałam w pełni cieszyć się życiem. Na doktora trafiłam już ponad 20 lat temu, idealnie pasował do mojej wizji zdrowia. Przez te wszystkie lata udzielał mi i moim dzieciom różnorakich porad lekarskich.CZYTAJ WIĘCEJ

IZA (31 lat)

Jesteśmy pacjentami dr Sierockiego od 13 lat ( ja, mąż, i czworo naszych dzieci ). Ja po 30 latach życia dowiedziałam się, że jestem silnie uczulona na pszenicę,po odstawieniu  i wzmocnieniu jelit moje wieloletnie cierpienia się skończyły. Mąż na początku sceptycznie nastawiony, bardzo szybko przekonał się do leczenia proponowanego przez doktora. Nasze dzieci nigdy nie dostały antybiotyku, nie były w szpitalu, nie dostały nawet środka przeciwbólowego, co w dzisiejszych czasach jest rzadko spotykane. Doktor bardzo skutecznie leczy nasze dzieciaki z drobnych, jak i bardzo poważnych infekcji. Spektakularne efekty leczenie obserwujemy przy najmłodszym dziecku(22 miesiące).CZYTAJ WIĘCEJ



Umów się na wizytę!