Zespół przewlekłego zmęczenia – leczenie zmęczenia

Zespół przewlekłego zmęczenia – leczenie zmęczenia

Szósta rano. Znów ten sam irytujący dźwięk budzika. Wstajemy o świcie, w biegu jemy śniadanie, wbiegamy do pracy jak zwykle spóźnieni o wiecznie brakujące 5 minut. Zaczynamy dzień i powinniśmy być wypoczęci i pełni energii. A tymczasem…często tak nie jest. Wycieńczenie fizyczne, brak energii do działania, apatia i przewlekła senność towarzyszą nam niejednokrotnie przez cały dzień. Dodatkowo pojawia się  permanentny niepokój  i napięcie emocjonalne.

Jeśli towarzyszy nam zmęczenie, które utrzymuje się co najmniej 6 miesięcy i dominuje nad innymi objawami to możemy mieć do czynienia z zespołem przewlekłego zmęczenia (CFS- Chronic  Fatique Syndrom). Charakterystyczną cechą dla CFS jest brak poprawy po wypoczynku, a wymarzony urlop, którego nieraz tak niecierpliwie wypatrujemy,  często kończy się nawrotem dolegliwości w starych ogniskach infekcyjnych. Na domiar złego towarzyszą nam problemy z koncentracją, zapamiętywaniem, kłopoty ze snem, wędrujące bóle mięśniowo-stawowe ( bez cech zapalenia). Mogą się również pojawić bóle gardła i bolesne powiększenie węzłów chłonnych. Częste są dolegliwości ze strony układu pokarmowego (zaburzenia odżywiania, wzdęcia, biegunki, zaparcia), ale też stany podgorączkowe, znaczny spadek libido i alergie.  Co charakterystyczne, po zwiększonym wysiłku fizycznym potrzeba znacznie  więcej czasu na regenerację. Wszystkie spośród w/w symptomów wpływają niekorzystnie na zawodową i społeczną aktywność chorego.

Badaczom nie udało się określić jednoznacznej przyczyny występowania CFS. Obok predyspozycji genetycznych wskazuje się na wpływy środowiskowe. Tuż przed eskalacją objawów zawsze uwidaczniają się czynniki wyzwalające, którymi są często infekcje np. CMV, wirusy z grupy Herpes, EBV, HPV czy Chlamydie. Dane statystyczne i liczne obserwacje pokazują, że w obecnych czasach CFS najczęściej dotyka ludzi młodych z przedziału wiekowego 20-40 lat. Przeważają tu kobiety,  osoby często chorujące w dzieciństwie lub w młodości. W wywiadzie zbieranym od osób z tego typu dolegliwościami powtarzają się wspólne elementy:

-rodzice ( szczególnie matki ) z licznymi dolegliwościami zdrowotnymi

-występowanie nietolerancji pokarmowych tuż po urodzeniu

-w okresie dzieciństwa liczne infekcje leczone antybiotykami i sterydami

-po okresie dojrzewania zanik objawów chorobowych, ale też zanik zdolności do gorączkowania

-uczucie zimna w ciele

-kłopoty z  zajściem w ciążę

-wycieńczenie po porodzie

-zbyt ambitne i stresujące życie pod nieustanną presją

Diagnozę zespołu  CFS powinien zawsze poprzedzić szereg badań pod kątem innych poważnych schorzeń. Bezwzględnie należy wykluczyć  choroby nowotworowe, niedoczynność tarczycy, cukrzycę, anemię, WZW typu C, niewydolność nerek, POCHP, bezdech senny, niskie ciśnienie krwi ( poniżej 90/60mm HG).

Pomoc osobom z zespołem przewlekłego zmęczenia musi obejmować szereg działań w zakresie:

-ustalenia optymalnej diety  (określamy typ metaboliczny pozyskiwania energii z żywności, wprowadzamy eliminację źle tolerowanych produktów w diecie)

-przeprowadzenia sanacji jelit (przywracamy biocenozę jelitową, usuwamy pasożyty, eliminujemy patologiczne formy drożdżaków)

-usprawnienia układu trawiennego  (wzmacniamy funkcje wątroby i trzustki)

-uzupełnienia niedoborów minerałów (min. Mg, Fe ) i witamin ( pacjenci z CFS zawsze są niedoborowi, dobieramy suplementy o biologicznej aktywności, tylko takie regenerują)

-pobudzenia mechanizmów detoksykujących wewnątrzkomórkowych i narządowych

-normalizacji układu immunologicznego ( podajemy różne immunomodulatory)

W miarę postępu terapii objaw podstawowy, którym jest zmęczenie zmniejsza się, a ciepłota ciała wzrasta. Z czasem pojawiają się stany gorączkowe podczas zaostrzeń infekcyjnych, świadczy to o uruchomieniu mechanizmów naprawczych. Powoli wraca radość do wielu sfer życia.  Pacjenci dostrzegają też  potrzebę równowagi na wielu płaszczyznach np. jedzenie/picie, praca/odpoczynek, wysiłek fizyczny/relaks, dom/ znajomi.  Wieczny bieg pomiędzy pracą, domem a obowiązkami nie odbija się już niekorzystnie na zdrowiu pacjenta, na powrót pojawia się harmonia i witalność.

Pamiętaj! Jedno jest pewne. Zespół chronicznego zmęczenia nie musi być Twoją codziennościąJeżeli więc jesteś gotów zmienić swoje życie, wówczas będę mógł Ci pomóc.

Fundamentalna rola jelit w zachowaniu zdrowia

Fundamentalna rola jelit w zachowaniu zdrowia

Jelito jest ojcem wszelkich strapień
Przysłowie ludowe

Układ  pokarmowy oddziałuje na wszystkie układy czynnościowe organizmu ludzkiego. Wiemy, że 80% masy aktywnej układu  odpornościowego (kępki Peyera) zlokalizowane jest w przewodzie pokarmowym. Jedynie na potrzeby edukacji i lepszego zrozumienia teoretycznie oddzielono od siebie układy neurologiczny, hormonalny, pokarmowy i inne.

W  rzeczywistości wszystkie te układy przenikają się nawzajem, te same związki chemiczne w niektórych sytuacjach spełniają rolę hormonów, w innych lokalizacjach stają się neuroprzekaźnikami, a gdy połączą się z odpowiednimi receptorami komórek  metabolicznych, są już modulatorami.  Jednym słowem czynniki środowiskowe w postaci żywności mają największy  wpływ na nasze układy  życiowe. Przewód pokarmowy, którego powierzchnię wchłaniania  ocenia się na około 60 metrów kwadratowych staje się głównym „oknem terapeutycznym”. Czy chcemy, czy nie chcemy codziennie przy pomocy „łyżki i widelca” wpływamy regulacyjnie lub destrukcyjnie  na nasz  organizm. Kiedy jelita są zdrowe, mogą dzięki swojej mikroflorze (stanowi ona około 1,5 kg naszej masy ciała)  skutecznie się bronić przeciw robakom, grzybom, wirusom i bakteriom. U znacznego odsetka ludności zasiedlenie przez symbiotyczne bakterie jest zaburzone. Mnożą się wtedy formy zdegenerowane i pasożytnicze, które rozkładają zawartość jelit, spiętrzoną na skutek osłabienia perystaltyki i częściowo przytrzymywaną przy wewnętrznych ściankach jelit  a ponadto wytwarzają toksyny. Kiedy mamy w jelitach patologiczną florę bakteryjną, pojawia się brak odporności, infekcje jelitowe i inne choroby.

Warto  więc zadbać o prawidłową funkcję przewodu pokarmowego, bo w ten sposób możemy uniknąć wielu problemów zdrowotnych, pozornie tylko niezwiązanych z jelitami.

W swojej praktyce lekarskiej zauważam, że u ludzi z chorymi jelitami zachodzi  pewien ciąg następujących po sobie wydarzeń. Zaczyna się od tego, że osoby takie zjadają produkty, których nie tolerują przez dłuższy czas. Przy dużej  nietolerancji dochodzi do osłabienia mechanizmów obronnych w śluzówce jelit. Gdy nałożą się jeszcze na to dodatkowe czynniki zaburzające biocenozę jelitową w postaci np.: antybiotyków, leków sterydowych, innych środków chemicznych, którymi skażona jest żywność (takich jak pestycydy, herbicydy), w świetle jelit dochodzi do rozwoju patologicznych form  drożdżaków. Na tym etapie pacjenci uskarżają się na wzdęcia, przelewania, pożądanie słodyczy po jedzeniu. Warto jeszcze zauważyć, że ilość gazów jest duża, ale raczej są bezzapachowe. Taki „bałagan” sprzyja procesom gnilnym (zapach  gazów  zaczyna być odczuwalny), tworzą  się dobre warunki do rozwoju różnych form robaków obłych i płaskich.

Wraz z pogłębianiem się zapalenia śluzówki jelit  (mikrocytarne stany zapalne) pojawia się zespół „przeciekającego jelita”. Klinicznie objawia się on poszerzeniem i pogłębieniem  nietolerancji pokarmowych –  i tu często pacjent kieruje do lekarza pytanie: „Panie doktorze na wszystko jestem uczulony, jak żyć?”. Proces chorobowy, jeżeli można to ująć opisowo, „wychodzi poza jelita”.

Zaczyna się osłabianie narządów, destrukcja postępuje stopniowo poczynając od najsłabszego (np.niedomaga tarczyca, wątroba, trzustka, skóra, układ nerwowy). Dolegliwości nasilają się  wraz z dysfunkcją organów. W organizmach silnych proces ten może zajmować nawet 30 lub 40 lat, u słabszych 15-20, ale rośnie pokolenie, u którego  uwidaczniają się uszkodzenia narządowe już  w okresie dzieciństwa.

Co w tej sytuacji możemy  zrobić?

Dbając  o prawidłową funkcję jelit,  poprawiamy komfort naszego życia na wielu płaszczyznach.

W tym celu:

*postarajmy się ograniczyć w diecie produkty, na które jesteśmy nadwrażliwi

*zadbajmy o biocenozę jelitową przyjmując probiotyki i prebiotyki i zwróćmy większą uwagę  na obecność produktów fermentacji bakteryjnej w naszej kuchni (kiszonki, chleb na zakwasie, żurek, ocet jabłkowy, piwo żywe, wino,  tofu).

*gdy podejrzewamy  nadmiar drożdżaków, zredukujmy ich ilość,  podobnie postępujmy z parazytami. Metabolity drożdżaków i pasożytów mogą naruszać homeostazę w naszych organizmach.

*zawsze ograniczajmy ilość cukrów prostych. Traktujmy je jako skromny dodatek  do jedzenia,  który nie zaburza właściwych proporcji między poszczególnymi składnikami.

Świadome żywienie i wiedza o fundamentalnej roli jelit w budowaniu  naszej  odporności pozwoli nam zachować nie tylko  lepsze samopoczucie, ale  i zdrowie.

Schemat badania biorezonansem DBI

Schemat badania biorezonansem DBI

W celu osiągnięcia stabilizacji immunologicznej konieczne jest przeprowadzenie pacjenta przez etapy przygotowawcze. W każdym przypadku należy rozpatrzeć wiele czynników indywidualnie. Bezwzględnie jednak trzeba rozpocząć od programu regeneracji jelitowej, głównie po to,  by przywrócić właściwą biocenozę. W tym celu należy wyeliminować formy patogenne, a w ich miejsce wprowadzić kultury bakterii probiotycznych.  Następnie konieczne jest wyeliminowanie z diety pokarmów potencjalnie toksycznych. Zamierzony cel terapeutyczny osiągniemy szybciej, gdy usuniemy dodatkowe obciążenia takie jak np. Candida, pasożyty, metale ciężkie etc. Naprzeciw takim patologiom wychodzi sprawdzona i coraz bardziej popularna medycyna detoksykacyjna i mitochondrialna. Dla osiągnięcia lepszych efektów zawsze  warto wesprzeć  leczenie celowaną, indywidualnie dobraną suplementacją. Wyposażony w taką wiedzę o swoim stanie zdrowia pacjent, może bardziej świadomie wpływać na swój proces terapeutyczny, utrwalać nowe, zdrowe nawyki oraz praktykować dobre, nakierowane na zdrowie wybory. A wówczas cel nadrzędny w postaci stabilizacji immunologicznej jest już w zasięgu ręki.